Prywatne
Oferta schroniska
Wiek: Pies dorosły
Nazwa schroniska: Schronisko Canos
Płeć: Pies
Opis
Mam na imię Guzik, choć niektórzy mówią na mnie Junior. I muszę to powiedzieć wprost: nie jestem mały ani nieistotny. Mam sześć lat, ważę około 18 kilogramów i jestem psem, który idealnie mieści się na kanapie, na kolanach i w sercu człowieka.
Od czerwca 2021 roku mieszkam w schronisku. To pięć długich lat. Pięć zim, pięć wiosen, setki dni, w których patrzyłem, jak inne psy jadą do domów. Ja zostałem. Nadal czekam.
Jestem średniej wielkości, czarny jak noc, z siwiejącym pyszczkiem, który zdradza, że trochę już w życiu przeszedłem. Mam błyszczące, ciepłe oczy i spojrzenie psa, który bardzo chce ufać. Kiedy ktoś się przy mnie zatrzyma, od razu widać, że jestem kontaktowy, otwarty i spragniony bliskości. Lubię być blisko człowieka, wtulić się, położyć głowę i po prostu być.
Na spacerach emocje czasem mnie ponoszą. Cieszę się jak dziecko, bo wyjście poza kraty to dla mnie święto. Na początku potrafię pociągnąć smycz, bo serce bije mi szybciej, ale kiedy już się rozładuję, idę spokojnie i uważnie. Najlepiej czuję się na długiej lince – wtedy mam poczucie wolności, jakiego bardzo mi brakuje.
Jestem psem pogodnym, radosnym, trochę zwariowanym w dobrym tego słowa znaczeniu. Z innymi psami dogaduję się świetnie, traktuję je jak kumpli. Lubię ruch, zabawę i eksplorowanie świata. Trzeba tylko pamiętać, że potrafię skakać wysoko – jeśli masz ogród, płot powinien być solidny.
Nie jestem psem idealnym z katalogu. Jestem prawdziwy. Mam emocje, energię, potrzebę bliskości i ogromne serce. Wiem, że w domu potrafiłbym się wyciszyć, odpocząć, być wiernym towarzyszem codzienności. Takim, który poprawia humor w najgorszy dzień.
Jestem małym psem do dużej miłości. I bardzo chciałbym w końcu przestać czekać.
Przebywam w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt Canis w Kruszewie, około 100 km od Warszawy i Białegostoku.
Można mnie odwiedzić w każdy weekend w godzinach 10:00–15:00 i zabrać na spacer zapoznawczy.
Od czerwca 2021 roku mieszkam w schronisku. To pięć długich lat. Pięć zim, pięć wiosen, setki dni, w których patrzyłem, jak inne psy jadą do domów. Ja zostałem. Nadal czekam.
Jestem średniej wielkości, czarny jak noc, z siwiejącym pyszczkiem, który zdradza, że trochę już w życiu przeszedłem. Mam błyszczące, ciepłe oczy i spojrzenie psa, który bardzo chce ufać. Kiedy ktoś się przy mnie zatrzyma, od razu widać, że jestem kontaktowy, otwarty i spragniony bliskości. Lubię być blisko człowieka, wtulić się, położyć głowę i po prostu być.
Na spacerach emocje czasem mnie ponoszą. Cieszę się jak dziecko, bo wyjście poza kraty to dla mnie święto. Na początku potrafię pociągnąć smycz, bo serce bije mi szybciej, ale kiedy już się rozładuję, idę spokojnie i uważnie. Najlepiej czuję się na długiej lince – wtedy mam poczucie wolności, jakiego bardzo mi brakuje.
Jestem psem pogodnym, radosnym, trochę zwariowanym w dobrym tego słowa znaczeniu. Z innymi psami dogaduję się świetnie, traktuję je jak kumpli. Lubię ruch, zabawę i eksplorowanie świata. Trzeba tylko pamiętać, że potrafię skakać wysoko – jeśli masz ogród, płot powinien być solidny.
Nie jestem psem idealnym z katalogu. Jestem prawdziwy. Mam emocje, energię, potrzebę bliskości i ogromne serce. Wiem, że w domu potrafiłbym się wyciszyć, odpocząć, być wiernym towarzyszem codzienności. Takim, który poprawia humor w najgorszy dzień.
Jestem małym psem do dużej miłości. I bardzo chciałbym w końcu przestać czekać.
Przebywam w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt Canis w Kruszewie, około 100 km od Warszawy i Białegostoku.
Można mnie odwiedzić w każdy weekend w godzinach 10:00–15:00 i zabrać na spacer zapoznawczy.
ID: 1050122100
Skontaktuj się
xxx xxx xxx
Dodane 18 maja 2026
Towarzyski pies 18 kg, idealny kompan codzienności
Za darmo
Lokalizacja