Prywatne
Opis
Opowiem Wam historię...
Historię psiego podrostka, który w życiu przeszedl bardzo dużo. Teraz jest dorosłym psem i jedyne o czym marzy, to ostoja i ludzie, którzy pokochałby całym sercem.
To historia o mnie - Teosiu.
Jestem pieskiem średniej wielkości. Już na pierwszy rzut oka wyróżniam się smukłą budową i długimi nóżkami. Sięgam troszkę powyżej kolana.
Moja sierść jest czarna-podpalana, krótka. Moje wyraziste ślepka zaglądają głęboko w ludzką duszę.
Nie wiadomo, co złego spotkało mnie w przeszłości. Na pewno było to coś, co pozostawiło blizny na mojej duszy. Przyjechałem do schroniska jako bardzo młody pies, właściwie byłem podrostkiem. Było to już cztery lata temu, a ja wciąż tkwię za schroniskowymi kratami. Jestem bardzo zainteresowany ludźmi i uczę się budować relację. Pozwalam na głaskanie, coraz bardziej się przy tym odprężam. Chętnie częstuję się jedzeniem z ręki. Pozwalam na ubranie obroży, szelek, na zapięcie smyczy. Wychodzę też na spacery, robię błyskawiczne postępy. Odpoczynek w trawie, słuchanie wiatru, węszenie - długo za tym tęskniłem i gdy tylko tego doświadczam - sprawia mi to olbrzymią przyjemność. Wolontariusze widzą, jak czekam na człowieka, jak patrzę z nadzieją, że ktoś do mnie przyjdzie. I widzą też jak coraz bardziej się otwieram. choć każdy malutki krok naprzód cieszy - czas nie działa na moją korzyść, bo życie mija mi na schroniskowej wegetacji. A jestem gotowy, czekam, tęsknię za normalnością. Schroniskowe ciocie mogą nauczyć mnie spacerować, ufać, lubić dotyk. Jednak - nie są w stanie pokazać mi tutaj, czym jest dom, spokój, bezpieczeństwo, codzienne bycie razem. Moje ogłoszenie to wołanie o cud. Może znajdzie się ktoś, kto tak po prostu się we mnie zakocha? W domu z ogrodem, w spokoju i codziennej rutynie, z człowiekiem, który otworzy serce i cierpliwie da czas - zaufam, odbuduję pewność siebie, zbuduję relację, pokocham. Chętnie zamieszkam z innym pieskiem, byłby dla mnie dużym wsparciem.
Mieszkam w schronisku w Miedarach, obok Tarnowskich Gór ( woj. śląskie ). Oczywiście istnieje możliwość poznania mnie na spacerze zapoznawczym po wcześniejszym kontakcie telefonicznym. Gdybym miał być kolejnym psem w domu, standardowo konieczny byłby spacer równoległy z psem rezydentem, aby sprawdzić wzajemne reakcje. W razie potrzeby możliwe jest sprawdzenie mojej reakcji na koty.
W sprawie zapoznania i adopcji proszę dzwonić pod podany numer kontaktowy do mojej opiekunki adopcyjnej - Pani Anety. Gdyby nie odbierała telefonu, proszę nie zrażać się i wysłać SMSa z prośbą o kontakt, a oddzwoni. Obowiązują procedury adopcyjne.
Historię psiego podrostka, który w życiu przeszedl bardzo dużo. Teraz jest dorosłym psem i jedyne o czym marzy, to ostoja i ludzie, którzy pokochałby całym sercem.
To historia o mnie - Teosiu.
Jestem pieskiem średniej wielkości. Już na pierwszy rzut oka wyróżniam się smukłą budową i długimi nóżkami. Sięgam troszkę powyżej kolana.
Moja sierść jest czarna-podpalana, krótka. Moje wyraziste ślepka zaglądają głęboko w ludzką duszę.
Nie wiadomo, co złego spotkało mnie w przeszłości. Na pewno było to coś, co pozostawiło blizny na mojej duszy. Przyjechałem do schroniska jako bardzo młody pies, właściwie byłem podrostkiem. Było to już cztery lata temu, a ja wciąż tkwię za schroniskowymi kratami. Jestem bardzo zainteresowany ludźmi i uczę się budować relację. Pozwalam na głaskanie, coraz bardziej się przy tym odprężam. Chętnie częstuję się jedzeniem z ręki. Pozwalam na ubranie obroży, szelek, na zapięcie smyczy. Wychodzę też na spacery, robię błyskawiczne postępy. Odpoczynek w trawie, słuchanie wiatru, węszenie - długo za tym tęskniłem i gdy tylko tego doświadczam - sprawia mi to olbrzymią przyjemność. Wolontariusze widzą, jak czekam na człowieka, jak patrzę z nadzieją, że ktoś do mnie przyjdzie. I widzą też jak coraz bardziej się otwieram. choć każdy malutki krok naprzód cieszy - czas nie działa na moją korzyść, bo życie mija mi na schroniskowej wegetacji. A jestem gotowy, czekam, tęsknię za normalnością. Schroniskowe ciocie mogą nauczyć mnie spacerować, ufać, lubić dotyk. Jednak - nie są w stanie pokazać mi tutaj, czym jest dom, spokój, bezpieczeństwo, codzienne bycie razem. Moje ogłoszenie to wołanie o cud. Może znajdzie się ktoś, kto tak po prostu się we mnie zakocha? W domu z ogrodem, w spokoju i codziennej rutynie, z człowiekiem, który otworzy serce i cierpliwie da czas - zaufam, odbuduję pewność siebie, zbuduję relację, pokocham. Chętnie zamieszkam z innym pieskiem, byłby dla mnie dużym wsparciem.
Mieszkam w schronisku w Miedarach, obok Tarnowskich Gór ( woj. śląskie ). Oczywiście istnieje możliwość poznania mnie na spacerze zapoznawczym po wcześniejszym kontakcie telefonicznym. Gdybym miał być kolejnym psem w domu, standardowo konieczny byłby spacer równoległy z psem rezydentem, aby sprawdzić wzajemne reakcje. W razie potrzeby możliwe jest sprawdzenie mojej reakcji na koty.
W sprawie zapoznania i adopcji proszę dzwonić pod podany numer kontaktowy do mojej opiekunki adopcyjnej - Pani Anety. Gdyby nie odbierała telefonu, proszę nie zrażać się i wysłać SMSa z prośbą o kontakt, a oddzwoni. Obowiązują procedury adopcyjne.
ID: 1091554650
xxx xxx xxx
Dodane 14 września 2026
Teoś - wyjątkowy psi skarb szuka swej życiowej ostoi!
Za darmo
Lokalizacja