Prywatne
Wiek: Zwierzę dorosłe
Płeć: Samiec
Opis
Nie wiemy nawet, od czego zacząć historię Szakala.
Zaczęła się dość niewinnie. W kwietniu dostaliśmy prośbę o pomoc w sfinansowaniu wizyty u bezdomnego kocurka, który dwa dni wcześniej został wykastrowany w ramach gminnego programu. Niestety po zabiegu bardzo źle się poczuł.
Jeszcze tego samego dnia trafił do współpracującej z nami przychodni. I wtedy okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał.
Szakal miał ogromny obrzęk moszny, bardzo dużą ranę po kastracji, krwiaka w mosznie oraz rozwijające się zakażenie bakteryjne, które zaczęło obejmować również tkanki miednicy. Zdecydowanie coś poszło nie tak.
Podjęliśmy decyzję, że nie może wrócić na ulicę. Szakal został w szpitalu pod opieką naszej Fundacji.
I niestety na tym lista jego problemów się nie skończyła.
Okazało się, że miał bardzo chore, wręcz gnijące zęby. Do tego złamany ogon i problemy z oddawaniem kału. Konieczna była konsultacja ortopedyczna oraz wykonanie kompletu zdjęć RTG, aby sprawdzić, czy poza urazem ogona nie doszło również do uszkodzenia miednicy.
Na szczęście miednica okazała się cała.
Dziś Szakal czuje się zdecydowanie lepiej. Przeszedł długą drogę i wreszcie możemy zacząć myśleć o jego przyszłości, a nie tylko o ratowaniu go z kolejnych problemów zdrowotnych.
Pozostał jeden problem – Szakalowi zdarza się gubić kał. Nie dzieje się to często, ale trzeba mieć świadomość, że taka sytuacja może się zdarzyć również w przyszłości.
Czy to przekreśla jego szansę na dom?
Absolutnie nie.
Szakal już wystarczająco dużo wycierpiał. Teraz potrzebuje człowieka, który spojrzy na niego nie przez pryzmat tego, co mu się przydarzyło, ale zobaczy kota, który dostał drugą szansę na życie.
Szukamy dla niego odpowiedzialnego, spokojnego domu, który zaakceptuje jego drobny problem i da mu poczucie bezpieczeństwa.
Szakal jest:
- odrobaczony,
- zaszczepiony,
- wykastrowany,
- ma negatywne testy na FIV i FeLV.
Szukamy dla niego domu wyłącznie w Poznaniu i najbliższej okolicy.
Warunkiem adopcji jest:
- zabezpieczenie okien siatkami lub kratami bocznymi,
- zabezpieczenie balkonu siatką,
- wizyta przedadopcyjna,
- podpisanie umowy adopcyjnej.
Szakal miał zacząć swoje życie od zwykłej kastracji. Zamiast tego rozpoczęła się walka o jego zdrowie i życie.
Dziś ta walka jest już za nami.
Teraz chcemy, żeby historia Szakala dostała wreszcie dobre zakończenie. Dom, bezpieczeństwo i człowiek, który nie przestraszy się tego, że czasami trzeba po nim posprzątać.
Jeśli możesz dać mu taką szansę, zadzwoń lub napisz.
Kontakt: 50*******11
Szakal jest podopiecznym Fundacji Pomocy Zwierzętom „Kłębek”.
Zaczęła się dość niewinnie. W kwietniu dostaliśmy prośbę o pomoc w sfinansowaniu wizyty u bezdomnego kocurka, który dwa dni wcześniej został wykastrowany w ramach gminnego programu. Niestety po zabiegu bardzo źle się poczuł.
Jeszcze tego samego dnia trafił do współpracującej z nami przychodni. I wtedy okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał.
Szakal miał ogromny obrzęk moszny, bardzo dużą ranę po kastracji, krwiaka w mosznie oraz rozwijające się zakażenie bakteryjne, które zaczęło obejmować również tkanki miednicy. Zdecydowanie coś poszło nie tak.
Podjęliśmy decyzję, że nie może wrócić na ulicę. Szakal został w szpitalu pod opieką naszej Fundacji.
I niestety na tym lista jego problemów się nie skończyła.
Okazało się, że miał bardzo chore, wręcz gnijące zęby. Do tego złamany ogon i problemy z oddawaniem kału. Konieczna była konsultacja ortopedyczna oraz wykonanie kompletu zdjęć RTG, aby sprawdzić, czy poza urazem ogona nie doszło również do uszkodzenia miednicy.
Na szczęście miednica okazała się cała.
Dziś Szakal czuje się zdecydowanie lepiej. Przeszedł długą drogę i wreszcie możemy zacząć myśleć o jego przyszłości, a nie tylko o ratowaniu go z kolejnych problemów zdrowotnych.
Pozostał jeden problem – Szakalowi zdarza się gubić kał. Nie dzieje się to często, ale trzeba mieć świadomość, że taka sytuacja może się zdarzyć również w przyszłości.
Czy to przekreśla jego szansę na dom?
Absolutnie nie.
Szakal już wystarczająco dużo wycierpiał. Teraz potrzebuje człowieka, który spojrzy na niego nie przez pryzmat tego, co mu się przydarzyło, ale zobaczy kota, który dostał drugą szansę na życie.
Szukamy dla niego odpowiedzialnego, spokojnego domu, który zaakceptuje jego drobny problem i da mu poczucie bezpieczeństwa.
Szakal jest:
- odrobaczony,
- zaszczepiony,
- wykastrowany,
- ma negatywne testy na FIV i FeLV.
Szukamy dla niego domu wyłącznie w Poznaniu i najbliższej okolicy.
Warunkiem adopcji jest:
- zabezpieczenie okien siatkami lub kratami bocznymi,
- zabezpieczenie balkonu siatką,
- wizyta przedadopcyjna,
- podpisanie umowy adopcyjnej.
Szakal miał zacząć swoje życie od zwykłej kastracji. Zamiast tego rozpoczęła się walka o jego zdrowie i życie.
Dziś ta walka jest już za nami.
Teraz chcemy, żeby historia Szakala dostała wreszcie dobre zakończenie. Dom, bezpieczeństwo i człowiek, który nie przestraszy się tego, że czasami trzeba po nim posprzątać.
Jeśli możesz dać mu taką szansę, zadzwoń lub napisz.
Kontakt: 50*******11
Szakal jest podopiecznym Fundacji Pomocy Zwierzętom „Kłębek”.
ID: 1091374841
xxx xxx xxx
Odświeżono dzisiaj o 09:51
Szakal – przeszedł naprawdę wiele, a mimo to wciąż czeka na swoją szansę
Za darmo
Lokalizacja