Prywatne
Opis
Pączek jest niewielkim pieskiem, ważącym ok 7kg, ma obecnie ok 1 rok i 3 miesiące, jest psim dzieciakiem, który rozczula i wnosi niesamowicie wiele dobrej energii.
Pączka wzięliśmy nieco ponad rok temu ze złych warunków. Od początku był psiakiem, który będzie szukał domu. W dniu odebrania Pączek miał ok 2 miesiące, pękniętą kość miedniczną i złamane żebro, planowaliśmy zaopiekować się nim weterynaryjnie, ewentualnie wyleczyć, poznać i pozwolić iść mu w świat.
Plany zmieniły się, gdy okazało się, że Pączek potwornie się drapie. Wizyta u weterynarza nie wyjaśniła nam zbyt wiele - pies był czyty, bez grzybicy, bez bakterii na skórze, bez innych objawów chorobowych.
Padło hasło "alergia pokarmowa". Od tego założenia próbowaliśmy przeróżnych karm, wykluczeń z diety, leków, kąpieli i innych kosmetyków.
Drapanie czasem było znikome, czasem narastało, czasem już nie wiedzieliśmy, czy to już jest drapanie jak u zdrowego psa. Pączek jadł karmy z insektów, warzywne, monobiałkowe z koniny, dziczyzny, królika, łososia, kaczki, kozy, kangura i kto jeszcze wie czego... Analizowaliśmy każdą jedną rzecz w składach karm, również jakie podroby są dodane i czy mogą być zanieczyszczone jakimikolwiek roślinami, enzymami itp.
Koniec końcow Pączek dostał zastrzyk odczulający, który nie dał efektów, drapał się umiarkowanie, ale nie mieliśmy już żadnego pomysłu z czego to wynika.
Dziś już wiemy, że drapanie wynika głównie ze stresu, próby zdobycia naszej uwagi lub w sytaucjach, gdzie czuje się zakłopotany, natomiast nie wynika ono bezpośrednio z żadnej alergii :)
A jakim jest psem? Pączek przede wszytskim jest niesamowicie towarzyski, uwielbia ludzi, cieszy się na widok każdego gościa, wskakuje na kolana lub próbuje przybliżyć się na kanapie. Jest energiczny, biega bardzo szybko, wręcz szaleje, w domu miewa typowe zoomies, ma swoje ulubione zabawki, którymi bawi się sam lub z towarzystwem, potrafi zająć się swoim wolnym czasem. Uwielbia zabawki dla kotów, szczególnie w kształcie myszy, wszelkie małe plastikowe elementy i tekturę. Na dworze tropi myszy, wyczuwa lisy i inne drobne dzikie zwierzęta, chętnie trenowałby nosework lub jakiś psi sport, jest do tego wprost stworzony. Pączek również sporo śpi, potrafi wypoczywać, nie ma wgranego trybu pracy. Jest przekochanym pieskiem, który próbuje być maksymalnie słodziutki dla opiekuna, jest wygadany, ogromnie inteligentny, szybko się uczy i wiele rozumie, ale! Pączek ma też ciemną stronę - jest psem reaktywnym. Na każdym spacerze pracujemy nad relacjami z obcymi psami, mamy wiele sukcesów, ale czasami jedno złe wydarzenie psuje nastroje. Pączek potrzebuje przewodnika, może być jedynakiem lub może mieć psa rezydenta, który jest zrównoważony i nie reaguje na psie zaczepki.
Obecnie Pączek mieszka z nami i dwoma naszymi psami w niewielkim mieszkaniu w warszawie, niestety jeden z naszych psów z uwagi na swoją niepełnosprawność często reaguje na obce psy szczekaniem, co nie pomaga w pracy z Pączkiem.
Obecnie jesteśmy na etapie puszczania Pączka na luźne bieganie z obcymi psami na psiej polance i jest to bezproblemowa konfrontacja. Pączek na luźnej smyczy wącha się też z pieskami i jest z tego powodu zadowlony, odchodzi bez szczekania i brzydkich zachowań, jedynie psy mijane na chodniku na spacerze, które same szczekają lub rzucają świdrujący wzrok... raz na kilkanaście takich psiaków pączek zaczyna szczekać.
Ze swojej strony oferuję też pomoc, porady i stały kontakt telefoniczny, gdyby nowy dom potrzebował rozmowy, miał wątpliwości lub nie wiedział co robić.
Realcje z rezydentami, psami rodziny, znajomych, psami, które zna prywatnie a nie na ulicy są idealne, pączek jest uległy, rozumie sygnały, chętnie się bawi.
Chłopak zna podstawowe komendy, robi obrociki i przychodzi na zawołanie lub zatrzymuje się na hasło "stój".
Pączek w domu zachwuje czystość i spokojnie przesiedzi 9-10 godzin w domu w momencie gdy jesteśmy w pracy. Nie niszczy, nie wyje i nie piszczy pod dzrwiami, ale buty na wierzchu mogą czuć się zagrożone - ziomek kradnie je i rozsznurowuje :D
Pączka oddajemy przede wszystkim dlatego, że taki był plan od początku, dlatego, że w niewielkim mieszkaniu z trzema psami jest ciężko ale też dlatego, że u jednego z naszych psów pojawiła się padaczka i niestety walka o uwagę, emocje i poświęcone zaangażowanie sprawia coraz więcej problemów.
Chcielibyśmy, żeby Pączek poszedł do domu świadomego, gotowego na pracę i chętnego na przyjaciela na całe życie. Chłopak ma ze sobą pełną wyprawkę razem z legowiskiem, zabawkami, miskami i innymi akcesoriami. Jest zaszczepiony, odrobaczony i zabezpieczony od kleszczy. Jeżeli przyszły dom byłby w Warszawie, okolicach lub w Lubelskim, to zapewne raz na jakiś czas chciałabym odwiedzić Pączka ze smaczkami czy zabawec
Pączka wzięliśmy nieco ponad rok temu ze złych warunków. Od początku był psiakiem, który będzie szukał domu. W dniu odebrania Pączek miał ok 2 miesiące, pękniętą kość miedniczną i złamane żebro, planowaliśmy zaopiekować się nim weterynaryjnie, ewentualnie wyleczyć, poznać i pozwolić iść mu w świat.
Plany zmieniły się, gdy okazało się, że Pączek potwornie się drapie. Wizyta u weterynarza nie wyjaśniła nam zbyt wiele - pies był czyty, bez grzybicy, bez bakterii na skórze, bez innych objawów chorobowych.
Padło hasło "alergia pokarmowa". Od tego założenia próbowaliśmy przeróżnych karm, wykluczeń z diety, leków, kąpieli i innych kosmetyków.
Drapanie czasem było znikome, czasem narastało, czasem już nie wiedzieliśmy, czy to już jest drapanie jak u zdrowego psa. Pączek jadł karmy z insektów, warzywne, monobiałkowe z koniny, dziczyzny, królika, łososia, kaczki, kozy, kangura i kto jeszcze wie czego... Analizowaliśmy każdą jedną rzecz w składach karm, również jakie podroby są dodane i czy mogą być zanieczyszczone jakimikolwiek roślinami, enzymami itp.
Koniec końcow Pączek dostał zastrzyk odczulający, który nie dał efektów, drapał się umiarkowanie, ale nie mieliśmy już żadnego pomysłu z czego to wynika.
Dziś już wiemy, że drapanie wynika głównie ze stresu, próby zdobycia naszej uwagi lub w sytaucjach, gdzie czuje się zakłopotany, natomiast nie wynika ono bezpośrednio z żadnej alergii :)
A jakim jest psem? Pączek przede wszytskim jest niesamowicie towarzyski, uwielbia ludzi, cieszy się na widok każdego gościa, wskakuje na kolana lub próbuje przybliżyć się na kanapie. Jest energiczny, biega bardzo szybko, wręcz szaleje, w domu miewa typowe zoomies, ma swoje ulubione zabawki, którymi bawi się sam lub z towarzystwem, potrafi zająć się swoim wolnym czasem. Uwielbia zabawki dla kotów, szczególnie w kształcie myszy, wszelkie małe plastikowe elementy i tekturę. Na dworze tropi myszy, wyczuwa lisy i inne drobne dzikie zwierzęta, chętnie trenowałby nosework lub jakiś psi sport, jest do tego wprost stworzony. Pączek również sporo śpi, potrafi wypoczywać, nie ma wgranego trybu pracy. Jest przekochanym pieskiem, który próbuje być maksymalnie słodziutki dla opiekuna, jest wygadany, ogromnie inteligentny, szybko się uczy i wiele rozumie, ale! Pączek ma też ciemną stronę - jest psem reaktywnym. Na każdym spacerze pracujemy nad relacjami z obcymi psami, mamy wiele sukcesów, ale czasami jedno złe wydarzenie psuje nastroje. Pączek potrzebuje przewodnika, może być jedynakiem lub może mieć psa rezydenta, który jest zrównoważony i nie reaguje na psie zaczepki.
Obecnie Pączek mieszka z nami i dwoma naszymi psami w niewielkim mieszkaniu w warszawie, niestety jeden z naszych psów z uwagi na swoją niepełnosprawność często reaguje na obce psy szczekaniem, co nie pomaga w pracy z Pączkiem.
Obecnie jesteśmy na etapie puszczania Pączka na luźne bieganie z obcymi psami na psiej polance i jest to bezproblemowa konfrontacja. Pączek na luźnej smyczy wącha się też z pieskami i jest z tego powodu zadowlony, odchodzi bez szczekania i brzydkich zachowań, jedynie psy mijane na chodniku na spacerze, które same szczekają lub rzucają świdrujący wzrok... raz na kilkanaście takich psiaków pączek zaczyna szczekać.
Ze swojej strony oferuję też pomoc, porady i stały kontakt telefoniczny, gdyby nowy dom potrzebował rozmowy, miał wątpliwości lub nie wiedział co robić.
Realcje z rezydentami, psami rodziny, znajomych, psami, które zna prywatnie a nie na ulicy są idealne, pączek jest uległy, rozumie sygnały, chętnie się bawi.
Chłopak zna podstawowe komendy, robi obrociki i przychodzi na zawołanie lub zatrzymuje się na hasło "stój".
Pączek w domu zachwuje czystość i spokojnie przesiedzi 9-10 godzin w domu w momencie gdy jesteśmy w pracy. Nie niszczy, nie wyje i nie piszczy pod dzrwiami, ale buty na wierzchu mogą czuć się zagrożone - ziomek kradnie je i rozsznurowuje :D
Pączka oddajemy przede wszystkim dlatego, że taki był plan od początku, dlatego, że w niewielkim mieszkaniu z trzema psami jest ciężko ale też dlatego, że u jednego z naszych psów pojawiła się padaczka i niestety walka o uwagę, emocje i poświęcone zaangażowanie sprawia coraz więcej problemów.
Chcielibyśmy, żeby Pączek poszedł do domu świadomego, gotowego na pracę i chętnego na przyjaciela na całe życie. Chłopak ma ze sobą pełną wyprawkę razem z legowiskiem, zabawkami, miskami i innymi akcesoriami. Jest zaszczepiony, odrobaczony i zabezpieczony od kleszczy. Jeżeli przyszły dom byłby w Warszawie, okolicach lub w Lubelskim, to zapewne raz na jakiś czas chciałabym odwiedzić Pączka ze smaczkami czy zabawec
ID: 1102591216
xxx xxx xxx
Dodane 04 października 2026
Pies szuka najlepszego domu
Za darmo
Lokalizacja