Firmowe
Stan: Używane
Opis
Do sprzedania analogowe organy koscielne Eminent K500. Dyspozycję można przeczytać na registrach. Instrument 100% sprawny, gwarancja, tani transport, możliwość wysyłki na palecie.
Udzielam pisemnej gwarancji na sprawne funkcjonowanie instrumentu przez 1 rok, 2 lata lub 3 lata w zależności od upodobania czy wymogów kupujacego.
W tym miejscu pozwolę sobie napisać kilka słów niejako porady dla kupujących organy elektroniczne.
Wiemy, że jest na rynku wielu sprzedawców oferujących tego typu organy. Jak się tutaj odnaleźć. Zajmuję się tym profesjonalnie od wielu lat i mogę udzielić wielu cennych porad, co brać pod uwagę przy wyborze instrumentu do kościoła czy prywatnie do domu do ćwiczenia.
Na wstępie chciałbym się trochę uwiarygodnić, że słowa te pisze człowiek poważny i uczciwy.
Nazywam się Zbigniew Siekierzynski. Bardzo proszę przed przeczytaniem całego mojego wpisu wyszukać w Google lub na YouTube moją osobę i stwierdzić, czy jestem człowiekiem wiarygodnym.
Otóż od prawie 40 lat posługuje jako organista i założyciel i dyrygent chóru w podwarszawskiej parafii sw. Maksymiliana w Józefowie Błotach.
Przez ten czas zmieniło mi się 7 proboszczów i żaden nie wpadł na pomysł, żeby mnie zmienić.
Chór, z ktorym mam od 35 lat próby 5 razy w tygodniu, Schola Cantorum Maksymilianum, to jeden z najlepszych w kraju chórów z licznymi osiągnięciami na konkursach w kraju i za granicą. Wszyscy członkowie mojej rodziny, to albo organiści, albo dyrygenci chórów, wszyscy po ukonczeniu Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie.
Dlaczego ja to wszystko piszę.
Otóż, w przypadku poważnego traktowania czynnosci zakupowych w wielu firmach istnieje zwyczaj przedstawiania listy referencyjnej ubiegających się o dany kontrakt.
Staropolskie przysłowie mówi, że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć, I to oddaje pewną myśl, która mi przyświeca, gdy piszę te słowa.
Moja porada brzmi następująco, najważniejszym elementem kupowania tego typu instrumentu, oczywiście po wybraniu modelu, danych technicznych itd ,nie jest jego wygląd, ale pisemna gwarancja, szczegółowa, z jasno określonym procedurami, co się stanie w przypadku awarii instrumentu w czasie gwarantowanym.
Wszelkie rękojmie, czy zapewnienia o dostępie do części zamiennych są śmieszne, bo najdroższa część do organów elektronicznych kosztuje 30 zł, a najczęściej są to elementy kosztujace maksymalnie kilka złotych. Cały problem polega na tym, żeby wiedzieć,co i gdzie wymienić. A zwykły elektronik tego nie naprawi. Jest w Polsce dosłownie kilku elektroników,którzy są w stanie naprawić taki instrument. Ale pozostaje problem dojazdu do klienta, albo, co znacznie bardziej kosztowne zdejmowanie instrumentu, transportu do naprawy, transportu po naprawie, co generuje koszty na poziomie wartości drugiego instrumentu.
Więcej powiem, przy tego typu umowach gwarancyjnych ważne jest, aby zawierać je z człowiekiem uczciwym i odpowiedzialnym. Znam przypadki, kiedy sprzedawca nie uznał gwarancji, bo się tłumaczył, że z pewnością napięcie w sieci użytkownika jest niewłaściwe i stąd problemy. Więcej powiem, gdy sprzedawca jest jeszcze sprytniejszy, to w wypadku sporu np. w sądzie, będzie żądał udowodnienia, że instrument był zabezpieczony listwą przepięcia jako obrona przed piorunen. Itd. Itd.
Myślę, że koniec końców nabywcy znudzi się ta przepychanka i w końcu naprawi instrument na swój, bardzo wysoki koszt, albo kupi drugi.
Moja gwarancja wyglada następująco:
Ja niżej podpisany, niniejszym udzielam 12 (24) (36) miesięcznej gwarancji na sprawne funkcjonowanie zakupionych u mnie w dniu dzisiejszym organów,przez, za kwotę,
Zobowiązuję się do usunięcia wszelkich powstałych w tym czasie usterek i awarii na własny koszt łącznie z dojazdem czy koniecznością transportu organów do srwisu. Na czas naprawy zapewniam bezpłatnie instrument podobnej lub wyższej klasy, aby kupujących miał możliwość ciągłego grania.
Dopiero tak skonstruowana umowa, a dodatkowo podpisana przez osobę, która jest godna zaufania, ma jaokikolwiek sens.
Z praktyki znam przypadki, kiedy jeden z czołowych sprzedawców w kraju naprawił znajomemu księdzu organy Johannus za jedyne 8500 zł i twierdził, że to cena ulgowa, bo to znajomy ksiądz. Na moje oburzenie co do tej kwoty, kiedy napisałem, że chyba się pomylił i chodziło mu o 850 zł a nie 8500, napisał, że za 850 zł to on dopiero otwiera torbę serwisową.
A teraz napiszę, co dzieje się jak się popsuje instrument, ktory ja sprzedałem, dajmy na to do Rzeszowa. To jest tylko 350 km ode mnie.
Jadę zabrać instrument w dwie strony mam 700 km.
Elektronika mam 450 km ode mnie, jak zawiozę i wrócę, to jest 900 km. Jak naprawi, to musze odebrać jest kolejne 900 km i odwieźć im na Podkarpacie znowu 700 km. Razem to daje 3200 km i mam problem z głowy.
Wspomniany przeze mnie sprzedawca, ten od ulgowej naprawy dla znajomego księdza napisał mi, że bierze za dojazd do klienta osobowym samochodem 4 zł z kilometra, ( sytuacja z czasów, gdy paliwo bylo ponizej 6 zl za litr. Ja jeżdżę dostawczym Masterem, gdybym policzył tylko 4 zł z kilometra przy konieczności naprawy, to sam transport kosztowałby prawie 13 tys zł. , a jak wiemy za 10 tys można kupić całkiem niezły, cyfrowy instrument.
Więc niech sobie szanowny klient sam odpowie czy warto kupować organy bez gwarancji, albo z gwarancją od nieuczciwego sprzedawcy.
Tak więc, drogi księże czy organisto zapraszam najpierw do kontaktu telefonicznego i wstępnego ustalenia jaki instrument mogę sprzedać, za jaką kwotę z jak długą gwarancją itd. Nadmienię, ze mam w Holandii kilku stałych dostawców organów kościelnych elektronicznych I piszczałkowych i jestem w stanie przywieźć na zamówienie każdy instrument w cenie niższej niż konkurencja i zapewnić długą i wiarygodną gwarancję z problemami po mojej stronie.
Myślę, że warto do mnie zadzwonić, nawet gdyby decyzja była, ze kupimy gdzie indziej. Warto dowiedzieć się więcej szczegółów dotyczących funkcjonowania tego rynku zanim podejmie sie decyzję o wydaniu sporej kwoty, czasami długo zbieranych pieniędzy.
Na koniec dodam, że wystawione instrumenty, to oczywiście nie wszystkie jakie posiadam i służę też fachową poradą, bo mam duże doświadczenie w tej materii.
Zapraszam serdecznie, oczywiscie zawsze można sie targować i coś sobie dobrego i pewnego wybrać.
Udzielam pisemnej gwarancji na sprawne funkcjonowanie instrumentu przez 1 rok, 2 lata lub 3 lata w zależności od upodobania czy wymogów kupujacego.
W tym miejscu pozwolę sobie napisać kilka słów niejako porady dla kupujących organy elektroniczne.
Wiemy, że jest na rynku wielu sprzedawców oferujących tego typu organy. Jak się tutaj odnaleźć. Zajmuję się tym profesjonalnie od wielu lat i mogę udzielić wielu cennych porad, co brać pod uwagę przy wyborze instrumentu do kościoła czy prywatnie do domu do ćwiczenia.
Na wstępie chciałbym się trochę uwiarygodnić, że słowa te pisze człowiek poważny i uczciwy.
Nazywam się Zbigniew Siekierzynski. Bardzo proszę przed przeczytaniem całego mojego wpisu wyszukać w Google lub na YouTube moją osobę i stwierdzić, czy jestem człowiekiem wiarygodnym.
Otóż od prawie 40 lat posługuje jako organista i założyciel i dyrygent chóru w podwarszawskiej parafii sw. Maksymiliana w Józefowie Błotach.
Przez ten czas zmieniło mi się 7 proboszczów i żaden nie wpadł na pomysł, żeby mnie zmienić.
Chór, z ktorym mam od 35 lat próby 5 razy w tygodniu, Schola Cantorum Maksymilianum, to jeden z najlepszych w kraju chórów z licznymi osiągnięciami na konkursach w kraju i za granicą. Wszyscy członkowie mojej rodziny, to albo organiści, albo dyrygenci chórów, wszyscy po ukonczeniu Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie.
Dlaczego ja to wszystko piszę.
Otóż, w przypadku poważnego traktowania czynnosci zakupowych w wielu firmach istnieje zwyczaj przedstawiania listy referencyjnej ubiegających się o dany kontrakt.
Staropolskie przysłowie mówi, że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć, I to oddaje pewną myśl, która mi przyświeca, gdy piszę te słowa.
Moja porada brzmi następująco, najważniejszym elementem kupowania tego typu instrumentu, oczywiście po wybraniu modelu, danych technicznych itd ,nie jest jego wygląd, ale pisemna gwarancja, szczegółowa, z jasno określonym procedurami, co się stanie w przypadku awarii instrumentu w czasie gwarantowanym.
Wszelkie rękojmie, czy zapewnienia o dostępie do części zamiennych są śmieszne, bo najdroższa część do organów elektronicznych kosztuje 30 zł, a najczęściej są to elementy kosztujace maksymalnie kilka złotych. Cały problem polega na tym, żeby wiedzieć,co i gdzie wymienić. A zwykły elektronik tego nie naprawi. Jest w Polsce dosłownie kilku elektroników,którzy są w stanie naprawić taki instrument. Ale pozostaje problem dojazdu do klienta, albo, co znacznie bardziej kosztowne zdejmowanie instrumentu, transportu do naprawy, transportu po naprawie, co generuje koszty na poziomie wartości drugiego instrumentu.
Więcej powiem, przy tego typu umowach gwarancyjnych ważne jest, aby zawierać je z człowiekiem uczciwym i odpowiedzialnym. Znam przypadki, kiedy sprzedawca nie uznał gwarancji, bo się tłumaczył, że z pewnością napięcie w sieci użytkownika jest niewłaściwe i stąd problemy. Więcej powiem, gdy sprzedawca jest jeszcze sprytniejszy, to w wypadku sporu np. w sądzie, będzie żądał udowodnienia, że instrument był zabezpieczony listwą przepięcia jako obrona przed piorunen. Itd. Itd.
Myślę, że koniec końców nabywcy znudzi się ta przepychanka i w końcu naprawi instrument na swój, bardzo wysoki koszt, albo kupi drugi.
Moja gwarancja wyglada następująco:
Ja niżej podpisany, niniejszym udzielam 12 (24) (36) miesięcznej gwarancji na sprawne funkcjonowanie zakupionych u mnie w dniu dzisiejszym organów,przez, za kwotę,
Zobowiązuję się do usunięcia wszelkich powstałych w tym czasie usterek i awarii na własny koszt łącznie z dojazdem czy koniecznością transportu organów do srwisu. Na czas naprawy zapewniam bezpłatnie instrument podobnej lub wyższej klasy, aby kupujących miał możliwość ciągłego grania.
Dopiero tak skonstruowana umowa, a dodatkowo podpisana przez osobę, która jest godna zaufania, ma jaokikolwiek sens.
Z praktyki znam przypadki, kiedy jeden z czołowych sprzedawców w kraju naprawił znajomemu księdzu organy Johannus za jedyne 8500 zł i twierdził, że to cena ulgowa, bo to znajomy ksiądz. Na moje oburzenie co do tej kwoty, kiedy napisałem, że chyba się pomylił i chodziło mu o 850 zł a nie 8500, napisał, że za 850 zł to on dopiero otwiera torbę serwisową.
A teraz napiszę, co dzieje się jak się popsuje instrument, ktory ja sprzedałem, dajmy na to do Rzeszowa. To jest tylko 350 km ode mnie.
Jadę zabrać instrument w dwie strony mam 700 km.
Elektronika mam 450 km ode mnie, jak zawiozę i wrócę, to jest 900 km. Jak naprawi, to musze odebrać jest kolejne 900 km i odwieźć im na Podkarpacie znowu 700 km. Razem to daje 3200 km i mam problem z głowy.
Wspomniany przeze mnie sprzedawca, ten od ulgowej naprawy dla znajomego księdza napisał mi, że bierze za dojazd do klienta osobowym samochodem 4 zł z kilometra, ( sytuacja z czasów, gdy paliwo bylo ponizej 6 zl za litr. Ja jeżdżę dostawczym Masterem, gdybym policzył tylko 4 zł z kilometra przy konieczności naprawy, to sam transport kosztowałby prawie 13 tys zł. , a jak wiemy za 10 tys można kupić całkiem niezły, cyfrowy instrument.
Więc niech sobie szanowny klient sam odpowie czy warto kupować organy bez gwarancji, albo z gwarancją od nieuczciwego sprzedawcy.
Tak więc, drogi księże czy organisto zapraszam najpierw do kontaktu telefonicznego i wstępnego ustalenia jaki instrument mogę sprzedać, za jaką kwotę z jak długą gwarancją itd. Nadmienię, ze mam w Holandii kilku stałych dostawców organów kościelnych elektronicznych I piszczałkowych i jestem w stanie przywieźć na zamówienie każdy instrument w cenie niższej niż konkurencja i zapewnić długą i wiarygodną gwarancję z problemami po mojej stronie.
Myślę, że warto do mnie zadzwonić, nawet gdyby decyzja była, ze kupimy gdzie indziej. Warto dowiedzieć się więcej szczegółów dotyczących funkcjonowania tego rynku zanim podejmie sie decyzję o wydaniu sporej kwoty, czasami długo zbieranych pieniędzy.
Na koniec dodam, że wystawione instrumenty, to oczywiście nie wszystkie jakie posiadam i służę też fachową poradą, bo mam duże doświadczenie w tej materii.
Zapraszam serdecznie, oczywiscie zawsze można sie targować i coś sobie dobrego i pewnego wybrać.
ID: 1068806590
xxx xxx xxx
Odświeżono dnia 28 kwietnia 2026
Organy kościelne Eminent K500.
3 500 zł
Lokalizacja