Prywatne
Wiek: Zwierzę młode
Nazwa schroniska: Fundacja Koci Galimatias
Płeć: Samiec
Opis
Mam na imię Nil- zacznijmy od najważniejszego: uwielbiam ludzi- naprawdę.
Lubię być blisko człowieka, lubię wspólne spędzanie czasu, lubię głaski i zainteresowanie. Jest tylko jeden mały problem- moje zwoje mózgowe potrzebują czasem kilku dni, żeby przetworzyć informację, że ten nowy człowiek nie zamierza zrobić mi krzywdy.
Skąd mi się to wzięło? Cóż, pewnego dnia ktoś uznał, że nie jestem już mu potrzebny i wyrzucił mnie z domu. Tak po prostu- nie rozpamiętuję tego specjalnie. Jestem młodym kotem i mam ważniejsze sprawy na głowie. Na przykład gonienie wędki, pilnowanie, żeby człowiek przypadkiem nie robił nic ciekawego beze mnie, i sprawdzanie, czy mokra karma pojawia się w misce zgodnie z harmonogramem.
Potrzebuję tylko chwili, żeby poczuć się bezpiecznie.
Kiedy już uznam, że wszystko jest w porządku, staję się zwyczajnym, fajnym, towarzyskim kocurem, który bardzo lubi być częścią czyjegoś życia.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę wspomnieć- lubię ludzi, ale lubię też koty- i to na tyle, że nie chciałbym być jedynakiem. Marzy mi się dom, w którym mieszka już jakiś koci rezydent albo taki, do którego mógłbym przeprowadzić się z jednym z moich obecnych kolegów.
Mam ponad 1 rok
jestem wykastrowany,
zaszczepiony
zaczipowany
ujemne testy FIV/FeLV.
Mieszkam obecnie w Łukowie/ lubelskie. Dom bezpieczny, niewychodzący z zabezoieczonym oknem/ balkonem. Możesz przyjechać do mnie by wykonać ajloviu na miejscu, ale jeśli okaże się, że to właśnie u Ciebie jest moje miejsce na ziemi, pomożemy z transportem.
Szukam domu, który da mi trochę czasu na rozpakowanie emocji po przeprowadzce.
W sprawie adopcji proszę o kontakt 5 0 5 5 0 8 5 1 7
Lubię być blisko człowieka, lubię wspólne spędzanie czasu, lubię głaski i zainteresowanie. Jest tylko jeden mały problem- moje zwoje mózgowe potrzebują czasem kilku dni, żeby przetworzyć informację, że ten nowy człowiek nie zamierza zrobić mi krzywdy.
Skąd mi się to wzięło? Cóż, pewnego dnia ktoś uznał, że nie jestem już mu potrzebny i wyrzucił mnie z domu. Tak po prostu- nie rozpamiętuję tego specjalnie. Jestem młodym kotem i mam ważniejsze sprawy na głowie. Na przykład gonienie wędki, pilnowanie, żeby człowiek przypadkiem nie robił nic ciekawego beze mnie, i sprawdzanie, czy mokra karma pojawia się w misce zgodnie z harmonogramem.
Potrzebuję tylko chwili, żeby poczuć się bezpiecznie.
Kiedy już uznam, że wszystko jest w porządku, staję się zwyczajnym, fajnym, towarzyskim kocurem, który bardzo lubi być częścią czyjegoś życia.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę wspomnieć- lubię ludzi, ale lubię też koty- i to na tyle, że nie chciałbym być jedynakiem. Marzy mi się dom, w którym mieszka już jakiś koci rezydent albo taki, do którego mógłbym przeprowadzić się z jednym z moich obecnych kolegów.
Mam ponad 1 rok
jestem wykastrowany,
zaszczepiony
zaczipowany
ujemne testy FIV/FeLV.
Mieszkam obecnie w Łukowie/ lubelskie. Dom bezpieczny, niewychodzący z zabezoieczonym oknem/ balkonem. Możesz przyjechać do mnie by wykonać ajloviu na miejscu, ale jeśli okaże się, że to właśnie u Ciebie jest moje miejsce na ziemi, pomożemy z transportem.
Szukam domu, który da mi trochę czasu na rozpakowanie emocji po przeprowadzce.
W sprawie adopcji proszę o kontakt 5 0 5 5 0 8 5 1 7
ID: 1098539169
xxx xxx xxx
Odświeżono dnia 20 października 2026
Nil chaty szuka.
Za darmo
Lokalizacja