Prywatne
Wiek: Pies dorosły
Płeć: Suka
Opis
Kiedyś wyjście za schroniskową bramę było dla Mili czymś prawie niewyobrażalnym.
Dziś wychodzi na spacery. Czasem z psim kumplem, a czasem już sama, bez potrzeby jego wsparcia. Potrafi przejść naprawdę spory kawałek, zatrzymać się przy trawie, powęszyć, rozejrzeć się, a czasem nawet… pobiegać :)
Dla większości psów to zwykłe rzeczy. Dla Mili to ogromna zmiana.
Coraz częściej widzę w niej psa, który nie tylko próbuje sobie poradzić ze strachem, ale zaczyna po prostu korzystać ze świata. Zaczyna interesować się zapachami, otoczeniem, a przede wszystkim człowiekiem, który idzie obok niej.
Właśnie wtedy najbardziej żal mi, że po spacerze musi wrócić do schroniskowego chaosu.
Mila nadal bardzo źle znosi hałas, zamieszanie i ilość bodźców.
Jest niezwykle delikatnym psem.
Nie potrzebuje kogoś, kto będzie ją „naprawiał", poganiał albo oczekiwał, że po kilku dniach stanie się odważnym, przebojowym psem.
Potrzebuje spokojnego człowieka, który po prostu da jej czas.
Takiego, który usiądzie obok niej i pozwoli jej samej zdecydować, kiedy podejść bliżej.
Który będzie cieszył się z pierwszego spojrzenia, pierwszego podejścia, pierwszego spaceru bez strachu.
Wolontariuszka włożyła ogrom pracy, żeby Mila w ogóle zaczęła jej ufać i żeby doszło do tych wszystkich małych postępów.
Ale teraz przyszedł czas na coś więcej niż wolontariackie spacery po łąkach i spanie na twardej zimnej podłodze w boksie, czas na prawdziwy dom, z legowiskiem i człowiekiem obok.
Mam ogromne przeczucie, że kiedy Mila już komuś zaufa i poczuje, że naprawdę jest u siebie, będzie jednym z tych psów, które kochają swojego człowieka całym sobą.
Ona naprawdę bardzo potrzebuje kogoś, przy kim wreszcie będzie mogła przestać się bać.
Mila od 2020 roku błąka się po schroniskach, a wcześniej najprawdopodobniej żyła dziko. Ma około 9 lat, waży ok. 20 kg.
Jest łagodna, nie wykazuje agresji i dobrze dogaduje się z samcami - obecnie mieszka razem z jednym z nich.
Psi rezydent na pewno by się przydał i pomógłby jej szybciej poczuć się bezpiecznie w nowym miejscu, ale to nie jest warunek adopcji.
Mila zrobiła już tak duży postęp, że przy cierpliwym i spokojnym człowieku poradzi sobie również jako jedyny pies w domu.
Jej stosunku do kotów nie udało się dotąd sprawdzić.
Jest cudna. Naprawdę. Tylko trzeba pokochać ją taką, jaka jest.
Szczecin / Choszczno
Więcej informacji o Mili: 50*******72 – Milena
Dziś wychodzi na spacery. Czasem z psim kumplem, a czasem już sama, bez potrzeby jego wsparcia. Potrafi przejść naprawdę spory kawałek, zatrzymać się przy trawie, powęszyć, rozejrzeć się, a czasem nawet… pobiegać :)
Dla większości psów to zwykłe rzeczy. Dla Mili to ogromna zmiana.
Coraz częściej widzę w niej psa, który nie tylko próbuje sobie poradzić ze strachem, ale zaczyna po prostu korzystać ze świata. Zaczyna interesować się zapachami, otoczeniem, a przede wszystkim człowiekiem, który idzie obok niej.
Właśnie wtedy najbardziej żal mi, że po spacerze musi wrócić do schroniskowego chaosu.
Mila nadal bardzo źle znosi hałas, zamieszanie i ilość bodźców.
Jest niezwykle delikatnym psem.
Nie potrzebuje kogoś, kto będzie ją „naprawiał", poganiał albo oczekiwał, że po kilku dniach stanie się odważnym, przebojowym psem.
Potrzebuje spokojnego człowieka, który po prostu da jej czas.
Takiego, który usiądzie obok niej i pozwoli jej samej zdecydować, kiedy podejść bliżej.
Który będzie cieszył się z pierwszego spojrzenia, pierwszego podejścia, pierwszego spaceru bez strachu.
Wolontariuszka włożyła ogrom pracy, żeby Mila w ogóle zaczęła jej ufać i żeby doszło do tych wszystkich małych postępów.
Ale teraz przyszedł czas na coś więcej niż wolontariackie spacery po łąkach i spanie na twardej zimnej podłodze w boksie, czas na prawdziwy dom, z legowiskiem i człowiekiem obok.
Mam ogromne przeczucie, że kiedy Mila już komuś zaufa i poczuje, że naprawdę jest u siebie, będzie jednym z tych psów, które kochają swojego człowieka całym sobą.
Ona naprawdę bardzo potrzebuje kogoś, przy kim wreszcie będzie mogła przestać się bać.
Mila od 2020 roku błąka się po schroniskach, a wcześniej najprawdopodobniej żyła dziko. Ma około 9 lat, waży ok. 20 kg.
Jest łagodna, nie wykazuje agresji i dobrze dogaduje się z samcami - obecnie mieszka razem z jednym z nich.
Psi rezydent na pewno by się przydał i pomógłby jej szybciej poczuć się bezpiecznie w nowym miejscu, ale to nie jest warunek adopcji.
Mila zrobiła już tak duży postęp, że przy cierpliwym i spokojnym człowieku poradzi sobie również jako jedyny pies w domu.
Jej stosunku do kotów nie udało się dotąd sprawdzić.
Jest cudna. Naprawdę. Tylko trzeba pokochać ją taką, jaka jest.
Szczecin / Choszczno
Więcej informacji o Mili: 50*******72 – Milena
ID: 1095292427
xxx xxx xxx
Odświeżono dnia 20 września 2026
Mila sunia szuka domu ! Pilne
Za darmo
Lokalizacja