Prywatne
Oferta schroniska
Wiek: Pies dorosły
Nazwa schroniska: schronisko w Skierniewicach
Płeć: Pies
Opis
POSZUKUJE DOMKU…
Jest zima, a ja jestem malutkim seniorkiem. Może mam boczki, ale mój tłuszczyk nie jest do ogrzewania tylko do kochania i miziania.
Mały, okrągły i… lekko podejrzliwy.
Z wyglądu – malutki słodki pulpecik. Z charakteru? No cóż… jestem jak cebula – mam warstwy.
Od ponad roku siedzę w schronisku i – nie ukrywam – nie rzucam się każdemu na szyję. Jak ktoś podchodzi za szybko, to czasem powarknę. Potrzebuje trochę czasu, by ci zaufać.
Ale…
Pewna osoba zaczęła do mnie przychodzić. Siadała. Milczała. I tak przez dwa tygodnie. Myślę sobie: „No nieźle, chyba się nie zniechęciła…”
A potem… no dobra, położyłem się obok i pokazałem brzuszek. Trochę wstyd, ale chciałem powiedzieć: „Okej, może nie jesteś taka straszna”.
Teraz?
No jestem cudowny jak to ciocia mówi. Znanej osobie daje się wymiziać, wytulić i jestem w pełni obsługiwalny! Pozwalam założyć sobie szelki. Chodzę na spacery (z dumą, ale bez przesady – kondycja to temat na inny dzień). Sam wybieram trasę, bo nikt mi nie będzie mówił, gdzie mam iść.
Każdy krzaczek musi być sprawdzony. Każdy dźwięk oceniony.
Szukam człowieka. Takiego, co nie będzie mnie zmuszał do przytulasków od razu. Kogoś, kto zaakceptuje, że jestem trochę marudny, trochę nieufny, ale… bardzo chcę kochać. Tylko po swojemu.
Jeśli masz wolne miejsce na kanapie i trochę cierpliwości – możemy pogadać. No dobra, Ty mów, ja będę słuchał (i ewentualnie warknę, jeśli przesadzisz).
Proszę robi się już chłodno. Zaraz zima, a ja jestem malutkim seniorkiem. Może mam boczki, ale mój tłuszczyk nie jest do ogrzewania tylko do kochania i miziania.
Jest zima, a ja jestem malutkim seniorkiem. Może mam boczki, ale mój tłuszczyk nie jest do ogrzewania tylko do kochania i miziania.
Mały, okrągły i… lekko podejrzliwy.
Z wyglądu – malutki słodki pulpecik. Z charakteru? No cóż… jestem jak cebula – mam warstwy.
Od ponad roku siedzę w schronisku i – nie ukrywam – nie rzucam się każdemu na szyję. Jak ktoś podchodzi za szybko, to czasem powarknę. Potrzebuje trochę czasu, by ci zaufać.
Ale…
Pewna osoba zaczęła do mnie przychodzić. Siadała. Milczała. I tak przez dwa tygodnie. Myślę sobie: „No nieźle, chyba się nie zniechęciła…”
A potem… no dobra, położyłem się obok i pokazałem brzuszek. Trochę wstyd, ale chciałem powiedzieć: „Okej, może nie jesteś taka straszna”.
Teraz?
No jestem cudowny jak to ciocia mówi. Znanej osobie daje się wymiziać, wytulić i jestem w pełni obsługiwalny! Pozwalam założyć sobie szelki. Chodzę na spacery (z dumą, ale bez przesady – kondycja to temat na inny dzień). Sam wybieram trasę, bo nikt mi nie będzie mówił, gdzie mam iść.
Każdy krzaczek musi być sprawdzony. Każdy dźwięk oceniony.
Szukam człowieka. Takiego, co nie będzie mnie zmuszał do przytulasków od razu. Kogoś, kto zaakceptuje, że jestem trochę marudny, trochę nieufny, ale… bardzo chcę kochać. Tylko po swojemu.
Jeśli masz wolne miejsce na kanapie i trochę cierpliwości – możemy pogadać. No dobra, Ty mów, ja będę słuchał (i ewentualnie warknę, jeśli przesadzisz).
Proszę robi się już chłodno. Zaraz zima, a ja jestem malutkim seniorkiem. Może mam boczki, ale mój tłuszczyk nie jest do ogrzewania tylko do kochania i miziania.
ID: 1046961397
Skontaktuj się
xxx xxx xxx
Dodane 02 marca 2026
Maly Dasti czeka na kochający dom
Za darmo
Lokalizacja