Prywatne
Rok wydania: 1933
Okładka: Twarda
Stan: Używane
Gatunek: Romans
Opis
Powieść, której główna, tytułowa bohaterka to królewska faworyta. Książka wydana przed II WŚ, okazjonalna wyprzedaż domowego księgozbioru. Stan jak na zdjęciach. Własność sprzedającego powyżej 12 miesięcy.
„Esterka” – oto nieznana nam dotąd legenda o Esterce, Bochotnicy, o królu i Maćku, opowiedziana jednak zgoła inaczej, bo nie o romantyczne bajanie w niej chodzi.
Powody takiej jej treści, jak sądzimy, były dwa: po pierwsze, polskim patriotom nie uśmiechało się wspominać ze czcią króla, który dał się owinąć wokół żydowskiego palca. Odjęty mu zatem został tytuł głównego bohatera, żeby ni ujmą na Kazimierzowym honorze ani brudną plamą na wizerunku nie był haniebny mezalians.
Po drugie, autentyczny Maćko Borkowic w historii zapisał się niechlubnie, tak więc Autor dał mu drugą szansę, sklecił ulepszoną biografię i na koniec honorową łatkę przyszył.
Przede wszystkim jednak, bez żenady namalowany jest w nowelce obraz Żyda i żydostwa – Żyda z haczykowatym nosem, krogulczym palcem, bez skrupułów krew chrześcijańską wysysający i skórę łupiący. Córką własną kupczy, sprzedaje to jednemu to drugiemu, knuje itd. itd. Imię zaś jego – MORDOCHAJ. Brzmi lepiej niż Mordechaj…
Nie wiem, dlaczego tę opowiastkę opublikował Bluszcz – pismo przecież nowoczesne (jak na owe czasy), z wyraźną misją oświecania narodu, zwłaszcza kobiet. Numery, w których ukazuje się ta powieść w odcinkach, rozpoczynają się się od cyklu artykułów „O wychowaniu obywatelskim…”
Krótko mówiąc, obowiązek patriotyczny spełniony: wina zwalona na Maćka, który i tak był czarnym bohaterem, król oczyszczony z bluźnierstwa, więc dwie pieczenie… No i przede wszystkim – prawda o żydostwie nazwana po imieniu.
Bożena Gałuszewska
„Esterka” – oto nieznana nam dotąd legenda o Esterce, Bochotnicy, o królu i Maćku, opowiedziana jednak zgoła inaczej, bo nie o romantyczne bajanie w niej chodzi.
Powody takiej jej treści, jak sądzimy, były dwa: po pierwsze, polskim patriotom nie uśmiechało się wspominać ze czcią króla, który dał się owinąć wokół żydowskiego palca. Odjęty mu zatem został tytuł głównego bohatera, żeby ni ujmą na Kazimierzowym honorze ani brudną plamą na wizerunku nie był haniebny mezalians.
Po drugie, autentyczny Maćko Borkowic w historii zapisał się niechlubnie, tak więc Autor dał mu drugą szansę, sklecił ulepszoną biografię i na koniec honorową łatkę przyszył.
Przede wszystkim jednak, bez żenady namalowany jest w nowelce obraz Żyda i żydostwa – Żyda z haczykowatym nosem, krogulczym palcem, bez skrupułów krew chrześcijańską wysysający i skórę łupiący. Córką własną kupczy, sprzedaje to jednemu to drugiemu, knuje itd. itd. Imię zaś jego – MORDOCHAJ. Brzmi lepiej niż Mordechaj…
Nie wiem, dlaczego tę opowiastkę opublikował Bluszcz – pismo przecież nowoczesne (jak na owe czasy), z wyraźną misją oświecania narodu, zwłaszcza kobiet. Numery, w których ukazuje się ta powieść w odcinkach, rozpoczynają się się od cyklu artykułów „O wychowaniu obywatelskim…”
Krótko mówiąc, obowiązek patriotyczny spełniony: wina zwalona na Maćka, który i tak był czarnym bohaterem, król oczyszczony z bluźnierstwa, więc dwie pieczenie… No i przede wszystkim – prawda o żydostwie nazwana po imieniu.
Bożena Gałuszewska
ID: 1030797053
xxx xxx xxx
Dodane 05 kwietnia 2026
Esterka - Mieczysław Jarosławski
Tylko przedmiot
5 zł
Przedmiot z Pakietem Ochronnym
Lokalizacja
Zwroty
Pakiet Ochronny
Zwróć przedmiot, jeśli jest uszkodzony lub niezgodny z opisem. Zgłoś problem do 48 h od otrzymania przedmiotu. Szczegóły
