Prywatne
Rok wydania: 1971
Okładka: Miękka
Stan: Używane
Gatunek: Literatura faktu, reportaż
Opis
Książka z prywatnej biblioteczki. Stan jak na zdjęciach. Własność sprzedającego powyżej 12 miesięcy. Pieczątki właścicielskie wewnątrz. Ładny stan.
Salim, Szedadi i Kathra - towarzysze młodzieńczych zabaw Isaaka - stare, wierne psy Theban i Sabha, piękna klacz Kbiszeh - to tylko nieliczni bohaterowie pełnej refleksji i nastroju opowieści młodego chłopca z beduińskiego klanu Diqsów.
Myśląc o własnym dzieciństwie trudno mi opisać je inaczej, niż za pomocą licznych, niekoniecznie ze sobą powiązanych anegdot. Byłyby to przeróżne opowieści – jedne nieco dramatyczne, być może nawet groźne. Inne dosyć banalne, ale za to sielskie. I dokładnie tak czyta się tę książkę. Isaak Diqs nawet nie sili się na jakąkolwiek próbę uporządkowania opisywanych wydarzeń.
Jak w kalejdoskopie zmieniają się postaci, zmieniają miejsca i czas akcji. Z powodu tej nieco chaotycznej narracji nie jest to pozycja, którą można by na serio uznać za próbę całościowego opisania życia Beduinów palestyńskich w pierwszej połowie XX-go wieku. Nie, „Chłopięce lata Beduina” traktują właśnie o tym, co przedstawia tytuł tej autobiografii – o wielu wydarzeniach w życiu plemienia Diqsów, widzianych oczami chłopca w wieku szkolnym a później dorosłego już nauczyciela rolnictwa.
Pomimo tej właśnie perspektywy relacja Isaaka Diqsa ma dzisiaj sporą wartość poznawczą, ponieważ traktuje o bardzo egzotycznej, prawdopodobnie nie istniejącej już w tej formie społeczności. Życie codzienne półkoczowniczych plemion arabskich, ich zwyczaje, obyczaje i prawa rządzące tymi stosunkowo małymi grupami ludzkimi to temat dla mnie niecodzienny. Przedstawiony „od wewnątrz”, a nie jako relacja obcego, zyskuje dodatkowo na wartości.
Nie znając angielskiego oryginału (ani tym bardziej arabskiego pierwowzoru) tych opowieści, muszę być ostrożny przy ocenie tekstu. Język Diqsa wydaje się bardzo prosty, styl niewyszukany. Momentami miałem wrażenie czytania szkolnego wypracowania. Bez zamiaru bycia złośliwym przypuszczam, że tłumacz Lech Jęczmyk nie stanął przed bardzo trudnym zadaniem.
Efekt pewnej „siermiężności” tej pozycji potęguje decyzja wydawcy, aby dołączyć do książki kilkanaście nijak nie podpisanych zdjęć. Czytelnik nie ma zatem najmniejszego pojęcia, co na nich widzi i czy sportretowane miejsca i osoby w ogóle odnoszą się w jakikolwiek sposób do relacji autora.
Jednak nie chciałbym być źle zrozumiany. Wprawdzie „Chłopięce lata Beduina” to prosta historia prostego życia. Tym niemniej czytałem ją z zainteresowaniem, mimowolnie porównując własne dzieciństwo do przeżyć małego pastuszka w wąwozach Wadi Al-Hirsi. Isaak Diqs dotknął we mnie kilku strun, które już dawno nie miały okazji zabrzmieć.
Salim, Szedadi i Kathra - towarzysze młodzieńczych zabaw Isaaka - stare, wierne psy Theban i Sabha, piękna klacz Kbiszeh - to tylko nieliczni bohaterowie pełnej refleksji i nastroju opowieści młodego chłopca z beduińskiego klanu Diqsów.
Myśląc o własnym dzieciństwie trudno mi opisać je inaczej, niż za pomocą licznych, niekoniecznie ze sobą powiązanych anegdot. Byłyby to przeróżne opowieści – jedne nieco dramatyczne, być może nawet groźne. Inne dosyć banalne, ale za to sielskie. I dokładnie tak czyta się tę książkę. Isaak Diqs nawet nie sili się na jakąkolwiek próbę uporządkowania opisywanych wydarzeń.
Jak w kalejdoskopie zmieniają się postaci, zmieniają miejsca i czas akcji. Z powodu tej nieco chaotycznej narracji nie jest to pozycja, którą można by na serio uznać za próbę całościowego opisania życia Beduinów palestyńskich w pierwszej połowie XX-go wieku. Nie, „Chłopięce lata Beduina” traktują właśnie o tym, co przedstawia tytuł tej autobiografii – o wielu wydarzeniach w życiu plemienia Diqsów, widzianych oczami chłopca w wieku szkolnym a później dorosłego już nauczyciela rolnictwa.
Pomimo tej właśnie perspektywy relacja Isaaka Diqsa ma dzisiaj sporą wartość poznawczą, ponieważ traktuje o bardzo egzotycznej, prawdopodobnie nie istniejącej już w tej formie społeczności. Życie codzienne półkoczowniczych plemion arabskich, ich zwyczaje, obyczaje i prawa rządzące tymi stosunkowo małymi grupami ludzkimi to temat dla mnie niecodzienny. Przedstawiony „od wewnątrz”, a nie jako relacja obcego, zyskuje dodatkowo na wartości.
Nie znając angielskiego oryginału (ani tym bardziej arabskiego pierwowzoru) tych opowieści, muszę być ostrożny przy ocenie tekstu. Język Diqsa wydaje się bardzo prosty, styl niewyszukany. Momentami miałem wrażenie czytania szkolnego wypracowania. Bez zamiaru bycia złośliwym przypuszczam, że tłumacz Lech Jęczmyk nie stanął przed bardzo trudnym zadaniem.
Efekt pewnej „siermiężności” tej pozycji potęguje decyzja wydawcy, aby dołączyć do książki kilkanaście nijak nie podpisanych zdjęć. Czytelnik nie ma zatem najmniejszego pojęcia, co na nich widzi i czy sportretowane miejsca i osoby w ogóle odnoszą się w jakikolwiek sposób do relacji autora.
Jednak nie chciałbym być źle zrozumiany. Wprawdzie „Chłopięce lata Beduina” to prosta historia prostego życia. Tym niemniej czytałem ją z zainteresowaniem, mimowolnie porównując własne dzieciństwo do przeżyć małego pastuszka w wąwozach Wadi Al-Hirsi. Isaak Diqs dotknął we mnie kilku strun, które już dawno nie miały okazji zabrzmieć.
ID: 995873729
xxx xxx xxx
Dodane 06 lutego 2026
Chłopięce lata Beduina - Isaak Diqs seria DOOKOŁA ŚWIATA
Tylko przedmiot
5 zł
Przedmiot z Pakietem Ochronnym
Lokalizacja
Zwroty
Pakiet Ochronny
Zwróć przedmiot, jeśli jest uszkodzony lub niezgodny z opisem. Zgłoś problem do 24 h od otrzymania przedmiotu. Szczegóły