Prywatne
Wiek: Zwierzę młode
Płeć: Samiec
Opis
Niektórzy powtarzają bajki, że czarne koty przynoszą pecha. A my dobrze wiemy, że jedyne, co te dwa przynoszą, to szczęście i to takie, które mruczy, tuli się i leczy człowieka lepiej niż niejedna terapia.
Bonifacy zaczynał życie z dramatycznego punktu. Został znaleziony na wsi jako 2,5-tygodniowy maluszek, sam jak palec, skazany na zagładę. Dom tymczasowy walczył o niego jak o własne dziecko: karmienie co dwie godziny, ogrzewanie, czuwanie... i udało się! Bonifacy wyrósł na pięknego, czułego i bardzo ufnego kocurka. Problem? Nie jest rudy, nie ma puchatego futra, nie jest w typie rasy i nie błyszczy w katalogach, dlatego dom wciąż się nie znalazł.
No i jest jeszcze Rynio. Rozmiarem połowa Bonifacego, duchem dokładnie taki sam. Uratowany z rynny - dosłownie - drobniutki, delikatny, z historią, która mogła skończyć się tragicznie. A mimo to ufa ludziom, kocha przytulanie i roztapia się przy głaskach.
Obaj są jak yin i yang, dwie połówki jednego kociego szczęścia. Śpią razem, myją się nawzajem, chodzą wszędzie w duecie. Rozdzielić ich byłoby jak rozdzielić łyżkę od widelca - niby można, ale po co robić sobie kłopot?
Obydwa kocurki urodziły się wczesnym latem 2023 roku. Są zdrowe, wykastrowane, odrobaczone, zaszczepione, mają książeczki zdrowia. Testy FIV/FeLV – ujemne (paskowe i PCR), Toxoplasma – ujemna. Czyściutkie, pachnące i wzorowo kuwetkowe.
Chłopaki przebywają w Ścinawie (gmina Lubin, na północny zachód od Wrocławia). Szukają domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami i osiatkowanym balkonem. Chcą żyć długo, bezpiecznie i spokojnie, bo już swoje przeszli.
Jeśli wierzysz, że prawdziwe szczęście ma czarne futerko i mruczy w duecie - zadzwoń.
Bonifacy zaczynał życie z dramatycznego punktu. Został znaleziony na wsi jako 2,5-tygodniowy maluszek, sam jak palec, skazany na zagładę. Dom tymczasowy walczył o niego jak o własne dziecko: karmienie co dwie godziny, ogrzewanie, czuwanie... i udało się! Bonifacy wyrósł na pięknego, czułego i bardzo ufnego kocurka. Problem? Nie jest rudy, nie ma puchatego futra, nie jest w typie rasy i nie błyszczy w katalogach, dlatego dom wciąż się nie znalazł.
No i jest jeszcze Rynio. Rozmiarem połowa Bonifacego, duchem dokładnie taki sam. Uratowany z rynny - dosłownie - drobniutki, delikatny, z historią, która mogła skończyć się tragicznie. A mimo to ufa ludziom, kocha przytulanie i roztapia się przy głaskach.
Obaj są jak yin i yang, dwie połówki jednego kociego szczęścia. Śpią razem, myją się nawzajem, chodzą wszędzie w duecie. Rozdzielić ich byłoby jak rozdzielić łyżkę od widelca - niby można, ale po co robić sobie kłopot?
Obydwa kocurki urodziły się wczesnym latem 2023 roku. Są zdrowe, wykastrowane, odrobaczone, zaszczepione, mają książeczki zdrowia. Testy FIV/FeLV – ujemne (paskowe i PCR), Toxoplasma – ujemna. Czyściutkie, pachnące i wzorowo kuwetkowe.
Chłopaki przebywają w Ścinawie (gmina Lubin, na północny zachód od Wrocławia). Szukają domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami i osiatkowanym balkonem. Chcą żyć długo, bezpiecznie i spokojnie, bo już swoje przeszli.
Jeśli wierzysz, że prawdziwe szczęście ma czarne futerko i mruczy w duecie - zadzwoń.
ID: 1041767885
xxx xxx xxx
Dodane 28 lipca 2026
BONIFACY i RYNIO – czarny duet do kochania.
Za darmo
Lokalizacja