Prywatne
Opis
BANDZIOR szuka domu… choć pewnie już nie do końca wierzy, że ktoś po niego przyjdzie.
Nie każdą historię da się opowiedzieć bez ciężaru w gardle.
Ta należy do tych, które zostają na długo.
BANDZIOR kiedyś miał swoje miejsce. Cichy kąt, znane zapachy, rękę, która głaskała go każdego dnia. Miał człowieka — cały swój świat zamknięty w jednej osobie.
Gdy jego opiekunka trafiła do DPS-u, nie przestała o nim myśleć. Znalazła mu nowy dom. Ufała, że jej przyjaciel będzie bezpieczny. Wierzyła w czyjeś słowa o „dożywotniej opiece”. Te słowa okazały się puste. BANDZIOR został przywiązany z tyłu kancelarii kościoła. Sam. Zdezorientowany. Z czerwoną, materiałową obrożą na szyi — jedynym śladem po kimś, kto obiecał mu wszystko. Został i czekał. Nie wiedział, że nikt już nie wróci.
W jednej chwili stracił wszystko, co znał. Człowieka. Dom. Rutynę. Poczucie, że do kogoś należy. A przecież psy nie rozumieją zdrady. One tylko czekają.
Dziś BANDZIOR jest w schronisku. W miejscu, gdzie dni są do siebie podobne, a noce długie i chłodne. Patrzy na ludzi z nadzieją, która miesza się z lękiem. Jakby nie był pewien, czy znów warto zaufać. Jaki jest? Jest cichy w swojej tęsknocie.
Przyjazny — choć życie nie miało dla niego łagodności. Wciąż potrafi merdać ogonem, jakby próbował przekonać świat, że jest „wystarczający”.
Ma w sobie energię, którą rozładowuje podczas spacerów. Chodzi ładnie na smyczy, jakby bał się zrobić coś nie tak. Węszy każdy zakamarek — może szuka śladu dawnego życia. Cieszy się z dotyku. Każde pogłaskanie przyjmuje z taką wdzięcznością, że aż trudno odwrócić wzrok.
Na wybiegu bawi się piłką, ale tak naprawdę nie chodzi o zabawkę. Chodzi o obecność. O to, by ktoś został z nim chwilę dłużej. Nie potrafi dzielić człowieka z innymi psami. Kocha za bardzo. Kurczowo. Jakby wiedział, że miłość może zostać mu odebrana bez ostrzeżenia.
BANDZIOR potrzebuje domu spokojnego, stabilnego. Bez innych zwierząt. Takiego, w którym ktoś będzie miał czas na długie spacery, na wspólne bieganie, na zwyczajne bycie obok. Domu, który nie zniknie i już go nie zostawi.
Wiek: 4 lata
Waga: 18 kg
W schronisku od: 22.07.2024
Przebywa w: Łódź
Stosunek do ludzi: pozytywny
Stosunek do psów: na spacerach neutralny, ale w domu najlepiej by pozostał jedynakiem
Obowiązuje umowa adopcyjna. Bandzior szuka domu, budę i kojec już ma.
Tel. w sprawie psiaka: 6 0 4 5 3 2 0 2 2
Nie każdą historię da się opowiedzieć bez ciężaru w gardle.
Ta należy do tych, które zostają na długo.
BANDZIOR kiedyś miał swoje miejsce. Cichy kąt, znane zapachy, rękę, która głaskała go każdego dnia. Miał człowieka — cały swój świat zamknięty w jednej osobie.
Gdy jego opiekunka trafiła do DPS-u, nie przestała o nim myśleć. Znalazła mu nowy dom. Ufała, że jej przyjaciel będzie bezpieczny. Wierzyła w czyjeś słowa o „dożywotniej opiece”. Te słowa okazały się puste. BANDZIOR został przywiązany z tyłu kancelarii kościoła. Sam. Zdezorientowany. Z czerwoną, materiałową obrożą na szyi — jedynym śladem po kimś, kto obiecał mu wszystko. Został i czekał. Nie wiedział, że nikt już nie wróci.
W jednej chwili stracił wszystko, co znał. Człowieka. Dom. Rutynę. Poczucie, że do kogoś należy. A przecież psy nie rozumieją zdrady. One tylko czekają.
Dziś BANDZIOR jest w schronisku. W miejscu, gdzie dni są do siebie podobne, a noce długie i chłodne. Patrzy na ludzi z nadzieją, która miesza się z lękiem. Jakby nie był pewien, czy znów warto zaufać. Jaki jest? Jest cichy w swojej tęsknocie.
Przyjazny — choć życie nie miało dla niego łagodności. Wciąż potrafi merdać ogonem, jakby próbował przekonać świat, że jest „wystarczający”.
Ma w sobie energię, którą rozładowuje podczas spacerów. Chodzi ładnie na smyczy, jakby bał się zrobić coś nie tak. Węszy każdy zakamarek — może szuka śladu dawnego życia. Cieszy się z dotyku. Każde pogłaskanie przyjmuje z taką wdzięcznością, że aż trudno odwrócić wzrok.
Na wybiegu bawi się piłką, ale tak naprawdę nie chodzi o zabawkę. Chodzi o obecność. O to, by ktoś został z nim chwilę dłużej. Nie potrafi dzielić człowieka z innymi psami. Kocha za bardzo. Kurczowo. Jakby wiedział, że miłość może zostać mu odebrana bez ostrzeżenia.
BANDZIOR potrzebuje domu spokojnego, stabilnego. Bez innych zwierząt. Takiego, w którym ktoś będzie miał czas na długie spacery, na wspólne bieganie, na zwyczajne bycie obok. Domu, który nie zniknie i już go nie zostawi.
Wiek: 4 lata
Waga: 18 kg
W schronisku od: 22.07.2024
Przebywa w: Łódź
Stosunek do ludzi: pozytywny
Stosunek do psów: na spacerach neutralny, ale w domu najlepiej by pozostał jedynakiem
Obowiązuje umowa adopcyjna. Bandzior szuka domu, budę i kojec już ma.
Tel. w sprawie psiaka: 6 0 4 5 3 2 0 2 2
ID: 1057824108
Skontaktuj się
xxx xxx xxx
Dodane dzisiaj o 07:34
Bandziorek co kocha najbardziej
Za darmo
Lokalizacja