Prywatne
Opis
Serwis "Ludwika" wykonany przez Zakłady Porcelitu Stołowego „Tułowice” w 1960 roku.
Ręcznie złocony we wzory przyzywające na myśl antyczne bliskowschodnie teksty, które prezentują się zjawiskowo na tle kobaltowego szkliwienia.
W skład zestawu wchodzi: imbryk, mlecznik, cukiernica oraz 12 filiżanek na podstawkach (talerzykach).
Jedna z możliwych historii tego serwisu przedstawia się następująco:
***
Był początek lat sześćdziesiątych XX wieku. Świat pogrążony w zimnowojennym napięciu jednocześnie rozkwitał gospodarczo i kulturalnie. W dalekim Iranie, Szach Mohammad Reza Pahlawi, zafascynowany nowoczesnością i potęgą zachodniej estetyki, przygotowywał się do monumentalnych obchodów — zbliżało się 2500-lecie istnienia Persji. Władca chciał uczcić to wydarzenie czymś niezwykłym — zamówić porcelanowy zestaw kawowy, który nie tylko uświetni dworskie uroczystości, ale też symbolicznie połączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość jego kraju.
Zlecenie o niezwykłym prestiżu trafiło do renomowanych wytwórców porcelany w Europie. Wiadomo, że jedno z nich przyjął Rosenthal — niemiecka manufaktura słynąca z perfekcji formy i awangardowego wzornictwa. Zrealizowany przez nich projekt do dziś pozostaje legendą.
Ale mówi się, że nie tylko Rosenthal dostał zapytanie.
Daleko na południowym zachodzie Polski, w zakładach porcelitu stołowego w Tułowicach, już kilka lat wcześniej padł pomysł uczczenia zbliżającej się rocznicy naszego sojusznika z bliskiego wchodu za pomocą nowego modelu. Choć fabryka nie miała aż tak światowego rozgłosu jak zachodni konkurent, to wyróżniała się ambicją, znakomitymi dekoratorami i nowatorskim podejściem do formy. Ktoś — może z ministerstwa, może z ambasady — przyniósł szkic zlecenia. Było jasne: zestaw ma być symboliczny, luksusowy, orientalny, ale nowoczesny. I być może — jeśli zrobi wrażenie — trafi do rąk samego Szacha.
Powstały dwa prototypy. Starannie uformowane z porcelitu, ręcznie szkliwione, ozdobione głębokim kobaltem — kolorem nieba nad irańską pustynią — oraz misternym złoceniem, które przywodziło na myśl blask piasku w promieniach zachodzącego słońca. Dekoratorzy z Tułowic zainspirowali się ornamentyką islamu i legendami z „Baśni z 1001 nocy” — opowieściami o czarach, przepychu, tajemniczych ogrodach i księżniczkach popijających kawę o zmierzchu. Kształty imbryków były z jednej strony funkcjonalne, z drugiej — lekko fantazyjne, jakby wyjęte z pałacu Szahrijara.
Faktem jest, że na jednej z wersji umieszczono małą, dyskretną tabliczkę z grawerem:
„Dla Pana Szacha Iranu – 1960 r.” jako oznaczenie celu powstania prototypu.
Nie wiadomo, czy zestaw trafił ostatecznie do Teheranu. Być może pozostał w magazynach, może jeden z egzemplarzy podarowano w ramach dyplomatycznego gestu, a drugi zachował się w zbiorach któregoś z pracowników zakładu. Wiadomo tylko, że ostatecznie to Rosenthal wygrał wyścig — jego projekt urzekł szacha elegancją i prestiżem marki.
Tułowicki zestaw pozostał więc baśnią o tym, co mogło być, fragmentem alternatywnej historii — jak z opowieści Szeherezady, która snuła swoje historie nie po to, by były prawdziwe, lecz by ukazywały piękno możliwości.
Dziś, gdy patrzy się na ten zestaw — jeśli ma się szczęście go zobaczyć — trudno oprzeć się wrażeniu, że powstał z tęsknoty za orientem, z marzenia o tym, by kawa pita o zmierzchu miała w sobie nie tylko smak, ale też legendę.
***
Z zasłyszanych od poprzedniego właściciela informacji wiedzieliśmy tylko, że serwis to prototyp i że ponoć powstały tylko dwa serwisy z tego typu złoceniami.
Szukając historii prezentowanego tu modelu zasięgnęliśmy również opinii Tułowickiego Muzeum Porcelany Śląskiej do odwiedzenia którego przy okazji serdecznie zapraszamy.
Tam dowiedzieliśmy się, że: Fason tego serwisu nosi nazwę "Ludwika". Jest to jedyny fason wyrobów porcelitowch, bazujący na formach przedwojennych. Produkowany był już w latach 50-tych, natomiast Ludwika pokryta kobaltowym szkliwem oraz złocona, zadebiutowała dopiero w 1960 roku. Biorąc pod uwagę tabliczkę z grawerem oraz troszkę koślawą sygnaturę, historia o tym że jest to jeden z prototypów, jest jak najbardziej prawdopodobna.
Z dodatkowych informacji o serwisie należy dodać, że jako prototyp spełnia głównie funkcje dekoracyjne. Imbryk został odlany z niewielką wadą przez co strumień cieczy z dzióbka znosi w lewą stronę. Dodatkowo jeden z podstawków (talerzyków) jest lekko wyszczerbiony co widać na zdjęciach. Również jedna z filiżanek musiała w przeszłości ulec uszkodzeniu (ma naprawiane uszko) co również widać na zdjęciach.
Zestaw prezentuje się prześlicznie, szczególnie w promieniach wschodzącego słońca - co przedstawia ostatnie ze zdjęć.
W przypadku wysyłki gwarantujemy odpowiednie pakowanie.
Zapraszamy do zakupu.
Kontakt za pośrednictwem wiadomości OLX lub telefonicznie w godzinach wieczornych (preferowane godziny między 17 a 19).
Ręcznie złocony we wzory przyzywające na myśl antyczne bliskowschodnie teksty, które prezentują się zjawiskowo na tle kobaltowego szkliwienia.
W skład zestawu wchodzi: imbryk, mlecznik, cukiernica oraz 12 filiżanek na podstawkach (talerzykach).
Jedna z możliwych historii tego serwisu przedstawia się następująco:
***
Był początek lat sześćdziesiątych XX wieku. Świat pogrążony w zimnowojennym napięciu jednocześnie rozkwitał gospodarczo i kulturalnie. W dalekim Iranie, Szach Mohammad Reza Pahlawi, zafascynowany nowoczesnością i potęgą zachodniej estetyki, przygotowywał się do monumentalnych obchodów — zbliżało się 2500-lecie istnienia Persji. Władca chciał uczcić to wydarzenie czymś niezwykłym — zamówić porcelanowy zestaw kawowy, który nie tylko uświetni dworskie uroczystości, ale też symbolicznie połączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość jego kraju.
Zlecenie o niezwykłym prestiżu trafiło do renomowanych wytwórców porcelany w Europie. Wiadomo, że jedno z nich przyjął Rosenthal — niemiecka manufaktura słynąca z perfekcji formy i awangardowego wzornictwa. Zrealizowany przez nich projekt do dziś pozostaje legendą.
Ale mówi się, że nie tylko Rosenthal dostał zapytanie.
Daleko na południowym zachodzie Polski, w zakładach porcelitu stołowego w Tułowicach, już kilka lat wcześniej padł pomysł uczczenia zbliżającej się rocznicy naszego sojusznika z bliskiego wchodu za pomocą nowego modelu. Choć fabryka nie miała aż tak światowego rozgłosu jak zachodni konkurent, to wyróżniała się ambicją, znakomitymi dekoratorami i nowatorskim podejściem do formy. Ktoś — może z ministerstwa, może z ambasady — przyniósł szkic zlecenia. Było jasne: zestaw ma być symboliczny, luksusowy, orientalny, ale nowoczesny. I być może — jeśli zrobi wrażenie — trafi do rąk samego Szacha.
Powstały dwa prototypy. Starannie uformowane z porcelitu, ręcznie szkliwione, ozdobione głębokim kobaltem — kolorem nieba nad irańską pustynią — oraz misternym złoceniem, które przywodziło na myśl blask piasku w promieniach zachodzącego słońca. Dekoratorzy z Tułowic zainspirowali się ornamentyką islamu i legendami z „Baśni z 1001 nocy” — opowieściami o czarach, przepychu, tajemniczych ogrodach i księżniczkach popijających kawę o zmierzchu. Kształty imbryków były z jednej strony funkcjonalne, z drugiej — lekko fantazyjne, jakby wyjęte z pałacu Szahrijara.
Faktem jest, że na jednej z wersji umieszczono małą, dyskretną tabliczkę z grawerem:
„Dla Pana Szacha Iranu – 1960 r.” jako oznaczenie celu powstania prototypu.
Nie wiadomo, czy zestaw trafił ostatecznie do Teheranu. Być może pozostał w magazynach, może jeden z egzemplarzy podarowano w ramach dyplomatycznego gestu, a drugi zachował się w zbiorach któregoś z pracowników zakładu. Wiadomo tylko, że ostatecznie to Rosenthal wygrał wyścig — jego projekt urzekł szacha elegancją i prestiżem marki.
Tułowicki zestaw pozostał więc baśnią o tym, co mogło być, fragmentem alternatywnej historii — jak z opowieści Szeherezady, która snuła swoje historie nie po to, by były prawdziwe, lecz by ukazywały piękno możliwości.
Dziś, gdy patrzy się na ten zestaw — jeśli ma się szczęście go zobaczyć — trudno oprzeć się wrażeniu, że powstał z tęsknoty za orientem, z marzenia o tym, by kawa pita o zmierzchu miała w sobie nie tylko smak, ale też legendę.
***
Z zasłyszanych od poprzedniego właściciela informacji wiedzieliśmy tylko, że serwis to prototyp i że ponoć powstały tylko dwa serwisy z tego typu złoceniami.
Szukając historii prezentowanego tu modelu zasięgnęliśmy również opinii Tułowickiego Muzeum Porcelany Śląskiej do odwiedzenia którego przy okazji serdecznie zapraszamy.
Tam dowiedzieliśmy się, że: Fason tego serwisu nosi nazwę "Ludwika". Jest to jedyny fason wyrobów porcelitowch, bazujący na formach przedwojennych. Produkowany był już w latach 50-tych, natomiast Ludwika pokryta kobaltowym szkliwem oraz złocona, zadebiutowała dopiero w 1960 roku. Biorąc pod uwagę tabliczkę z grawerem oraz troszkę koślawą sygnaturę, historia o tym że jest to jeden z prototypów, jest jak najbardziej prawdopodobna.
Z dodatkowych informacji o serwisie należy dodać, że jako prototyp spełnia głównie funkcje dekoracyjne. Imbryk został odlany z niewielką wadą przez co strumień cieczy z dzióbka znosi w lewą stronę. Dodatkowo jeden z podstawków (talerzyków) jest lekko wyszczerbiony co widać na zdjęciach. Również jedna z filiżanek musiała w przeszłości ulec uszkodzeniu (ma naprawiane uszko) co również widać na zdjęciach.
Zestaw prezentuje się prześlicznie, szczególnie w promieniach wschodzącego słońca - co przedstawia ostatnie ze zdjęć.
W przypadku wysyłki gwarantujemy odpowiednie pakowanie.
Zapraszamy do zakupu.
Kontakt za pośrednictwem wiadomości OLX lub telefonicznie w godzinach wieczornych (preferowane godziny między 17 a 19).
ID: 1033532243
xxx xxx xxx
Dodane 20 listopada 2025
Serwis "Ludwika" - unikalny prototyp z roku 1960
Tylko przedmiot
4 990 zł
do negocjacji
Przedmiot z Pakietem Ochronnym
Lokalizacja
Zwroty
Pakiet Ochronny
Zwróć przedmiot, jeśli jest uszkodzony lub niezgodny z opisem. Zgłoś problem do 24 h od otrzymania przedmiotu. Szczegóły